Menu

on i ja, czyli małżeński dialog

skutki skażenia ślubnego

2017

ml76

JA: chciałabym mieć dziecko, tylko po to, żeby w szóste urodziny powiedzieć "jesteś już dorosłe, radź sobie"
ON: albo chociaż "wynieś śmierci"

Czyż nie bylibyśmy idealnymi rodzicami? ;)

 

#

 

Oglądamy film, kilkuletni chłopczyk na plaży, na czworaka kopie w piasku jak pies. Nasypał sobie piasku do oczu. Płacze.
ON: dzieciństwo. Wykonać milion bezsensownych czynności, poryczeć się i pójść do domu.

:-))

 

#

JA [coś opowiadam]
ON: [kichnął]
JA: o. Mam rację
ON: nie ty masz rację, tylko ja mam katar

 

#

Wrócił od fryzjera. Podoba mi się.
Wieczorem w łóżku.
JA: kurde, ty naprawdę z wiekiem coraz lepiej wyglądasz. Jak ty to robisz?
ON: podpisałem cyrograf
JA: chyba ze mną ;)
ON: no a z kim?! Oczywiście, że z tobą

 

#

ON lubi przed snem oglądać na yt filmy o np. teoriach dotyczących wizyt kosmitów na Ziemi
JA: słuchaj, to że ktoś mówi coś mądrym głosem, to nie znaczy automatycznie, że to jest mądre
ON: a to to wiem, bo ty mnie tego już dawno nauczyłaś

Jak GO nie kochać? ;)

#

 

siedzę coś robię w kompie
ON: to ja już sobie pójdę
JA: człowieku, nie możesz mi po prawie 15 latach powiedzieć po prostu "to ja już sobie pójdę"
ON: yyy
JA: jakieś kwiaty mi chociaż daj, jakieś dziękuję za te lata, cokolwiek
ON: w sumie jak nie będę ich musiał potem wynosić, to mogę ci jakieś kwiaty dać

 

;)

© on i ja, czyli małżeński dialog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci