Menu

on i ja, czyli małżeński dialog

skutki skażenia ślubnego

wariacje wrześniowe

ml76

1:30 w nocy. Czytam książkę.
ON(przebudza się): co robisz?
JA: tańczę*
ON: właśnie widzę

Zawsze odpowiadam w tym stylu na to pytanie. Różne są czynności. Oczywistości są nudne.

***

JA: rano weź ze sobą zieloną wieżyczkę
ON: żwirek kota?

[a JA tylko tak JEGO kanapki zapakowałam...]

***

Siedzę za kierownicą. ON wsiada jako pasażer. Przytrzaskuje sobie drzwiami nogę. Zwija się na fotelu.
JA: auć. Po co to zrobiłeś?
ON: żeby się popisać

 

***

ON [całując mnie]: Nadmuchać cię jak żabkę?

 

***

ON[z drugiego brzegu łóżka[: Chodź tu, bo tak leżysz tam odłogiem.

***
ON: co ty tam robisz z tą kołdrą?
JA: zawijam się
ON: mój nietoperzu

 

***

 

© on i ja, czyli małżeński dialog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci