Menu

on i ja, czyli małżeński dialog

skutki skażenia ślubnego

i już do końca roku... lepiej nie będzie

ml76

W filmie, babka mówi - Mitch próbuje gotować. Polubił to.
ON: Polubił. Jasne. Po prostu walczy o przetrwanie. Polubił. Phi.

 

***

Weekend. Leżymy na kanapie zawinięci w siebie jak surykatki. Na nas kot.
JA: czemu nie chodzimy na dyskoteki?
ON: bo się zestarzałaś
JA: przecież jesteśmy rówieśnikami
ON: no i po cholerę się tak spieszyłaś?


Gdybym nie była boska, to bym to wzięła do siebie ;-)

***

 

Leżę na kanapie. ON kładzie się obok.
ON: a teraz będę cię przenikał
Wsunął się pode mnie.
ON: Uh. Przerwa. Nie wiedziałem, że to takie ciężkie.
ON: przenikam dalej.
Wysunął się spode mnie po drugiej stronie

ON: przeniknąłem. Jestem najbardziej przenikliwym człowiekiem na świecie


***

JA: myślisz, że jesteś mi pisany?
ON: nie mów mi o PiSie.

***

JA:co to jest fallout?
ON: chodzisz i zabijasz
JA: a. myślałam, że jest fabuła
ON: jest. chodzisz i zabijasz z fabułą. i masz psa.
JA: a. to ważne. żeby mieć psa
ON: a gdzie nasz pies? cza!
JA: kupmy mu kombinezon psa.
ON: -.-
JA: no co? jak wardęga. on ma psa pająka. a my możemy mieć kota psa
ON: pająka

poryczałam się od tej wizji.

 

***

 

 

© on i ja, czyli małżeński dialog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci