Menu

on i ja, czyli małżeński dialog

skutki skażenia ślubnego

za sierpień 2015 - jedziemy z koksem

ml76

To robimy podsumowanie ostatnich tygodni. Zapraszam :)

 Na bieżąco TU pod #mimdialog 

Siedzimy nad jeziorem
JA(zrezygnowana): wiesz co? To łażenie muchy po człowieku zaczyna mnie nawet bawić
ON: mnie zawsze bawiło, bo to łaskocze

***

W sklepie.
ON: podaj mi woreczek
JA (podaję posłusznie)
ON: podałaś mi odwrotnie. Nie tą stroną. Na sali operacyjnej by to nie przeszło.

***

ON: Jutro Home Office?
JA: Nie. Idę do biura.
ON: Samochodu nie bierzesz?

***

w nocy, przed zaśnięciem, wysłałam MU fajniusiego smsa, żeby mu rano było miło, bo się w tygodniu prawie nie widzimy.
6:00
ON mnie budzi: a ty co z tym smsem?
JA (nieprzytomna): nic, ma ci być miło
ON: acha
JA: mogę dalej spać?
ON: możesz

dżizas, romantyzm mi bokiem wyszedł

 ***

JA: a nie szukałeś przypadkiem rano witamin?
ON: szukałem
JA: nie mogłeś znaleźć, bo wzięłam je ze sobą
ON: a już myślałem, że zrobiłaś mi to swoje ulubione hidden object. cholera cię tam wie.

 ***

Siedzimy romantycznie.
ON: pojedziemy do rossmanna
JA: co mi kupisz? :)
ON: kapsułki do zmywarki i proszek do prania

Acha.

***

Jedziemy przez Kaszuby.
JA: o bogowie, bocian. Jaki piękny!
ON: i co się jarasz tym przerośniętym kurczakiem

***

JA: ale piękny księżyc. Zobacz jak świeci. Nawet plamy na nim widać. Co to znaczy?
ON: że całą noc nie zaśniemy

 ***

Sobota. Rano. ON w pracy. JA się przebudziłam i poszłam po kawę. Zrobiłam sobie szybką listę "todo". Telefon.
ON: i co porabiasz?
JA: no właśnie się zastanawiam, od czego zacząć
ON: idź do dużego, połóż się na kanapie i odpal comedy central

Kocham go :)

***

1:30 w nocy. Czytam książkę.
ON(przebudza się): co robisz?
JA: tańczę*
ON: właśnie widzę

Zawsze odpowiadam w tym stylu na to pytanie. Różne są czynności. Oczywistości są nudne.

 ***

Siedzę za kierownicą. ON wsiada jako pasażer. Przytrzaskuje sobie drzwiami nogę. Zwija się na fotelu.
JA: auć. Po co to zrobiłeś?
ON: żeby się popisać

***

ON wpada do łóżka
JA: mamy świętą zasadę - do łóżka bez telefonu.
ON: chyba ty

***
JA: jakieś wyznanie?
ON: kocham cię
JA: thank you
[będę miała siniaka na udzie jak 150]

***
ON: to kiedy będą u nas fenkui?
i zasnął.

[rozwala mnie tą wersją :-)]

***

JA: rano weź ze sobą zieloną wieżyczkę
ON: żwirek kota?

[a JA tylko tak JEGO kanapki zapakowałam...]

 

© on i ja, czyli małżeński dialog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci