Menu

on i ja, czyli małżeński dialog

skutki skażenia ślubnego

w lesie

ml76

Siedzimy w lesie ze znajomymi i grillujemy.

 

ON poszedł i wrócił

ON: tam był chyba dzięcioł

JA: czemu był?

ON: bo pukał, to mu powiedziałem "proszę", a potem już nie pukał

JA: wszedł? 

ON: właśnie nie wiem 

 

***

 

K: M. co tak zamilkłeś i nic nie mówisz?

ON: bo jestem offline 

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • wacio111

    Jak zwykle po przeczytaniu stwierdzam znaczną poprawę humoru:)

© on i ja, czyli małżeński dialog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci