Menu

on i ja, czyli małżeński dialog

skutki skażenia ślubnego

tea time

ml76

wychodzę spod prysznica. wchodzę do pokoju. zawijając włosy w ręcznik

JA: posuń się

ON: to siadaj

JA: no jak? posuń się trochę

posuwa się. siadam i biorę kubek z herbatą. popijam. 

wstaję i wychodzę

ON: wypiłaś mi herbatę na sen

JA: a to była twoja?

ON: a czyja? zrobiłem sobie herbatę, położyłem się, przyszłaś, wydarłaś się, żebym zrobił ci miejsce, wypiłaś mi herbatę i wychodzisz. nie przeszło ci przez myśl "co to za herbata?"

JA: ale ja nie chciałam herbaty na sen

ON: no bo to była moja herbata. a może teraz byś miała na tyle godności i zrobiła mi nową?

JA[udaję, że nie słyszę]: serio myślałam, że to moja

ON: a robiłaś sobie?

 

"hm. coś w tym jest". pomyślałam wychodząc z pokoju

:)

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [karjola] *.ists.pl

    ...nie zrobiwszy mu herbaty, oczywiście;)ehh, Kobiety:D

  • chcebyctu

    no, a herbatka już wypita..

  • Gość: [sin] *.play-internet.pl

    Uwielbiam Cię czytać, jesteście świetni! :)
    Kiedyś Twoje notki tak mnie wciągnęły,że przeczytałam połowę archiwum, potem się gdzieś zgubiłam, ale po maturze znajdę notkę na której skończyłam i przeczytam resztę. Najlepsza kocia masturbacja. :D

  • ml76

    :-)
    trzymam kciuki za maturę ;-)

  • Gość: [zycienienabogato] *.dynamic.chello.pl

    klasyk;)
    zycienienabogato.blogspot.com/

  • Gość: [Janson] *.warszawa.vectranet.pl

    Zła, okrutna kobieta :)

© on i ja, czyli małżeński dialog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci