związek to efekt pewnej reakcji chemicznej. ten blog jest obrazem skutków ubocznych. kot występuje tu przypadkiem.
Blog > Komentarze do wpisu

gniew

wchodzę do domu. widzę na taborecie gazetkę świadków jehowy.

JA: o, byli?

ON: tak. zadzwonili i zapytali, czy mam sposoby na radzenie sobie z gniewem i czy możemy o tym porozmawiać

JA: i? :)

ON: no co? odpowiedziałem, że właśnie wróciłem do domu, jestem zmęczony i głodny i niestety nie mam czasu rozmawiać o gniewie. w myślach dodałem "kruwa mać, bo jestem już głodny i wściekły", no to zapytali, czy mogą zostawić chociaż gazetkę

 

nie ma to jak wyczucie czasu, widzę, że niektórzy to wiedzą kiedy zadać odpowiednie pytanie, a ja wchodzę do domu i nastaje światłość i pokój ogarnia ziemię. cóż... ;)

 

PS. kiedyś przychodzili w niedzielę o 8rano i zadawali przez domofon pytanie "co Pani sądzi o pokoju na świecie?" Serio. Ja ich bardzo lubię, ale nie dają okazji się bliżej poznać. Może jakieś szkolenie z doboru czasu i tematu czy coś? No nic. Kiedyś się dogramy i odpowiem na wszystkie trapiące ich pytania ;)

poniedziałek, 05 marca 2012, ml76

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Zajaczek, 93-181-162-20.internetia.net.pl
2012/03/05 21:17:49
www.youtube.com/watch?v=JSoZ8XsCtK4

Raj mnie nie interesuje ;)
stat4u
Popieram Internet Bez Chamstwa